poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Kaszanka z dżemem

 Sezon grillowy za pasem (nie wiem co znaczy to powiedzenie, w sensie czy już przed czy po, ale to nie ważne) więc czas na smaki stricte sezonowe.

Dziś kaszanka, ale nie taka zwykła, powiedziałbym wręcz, że niezwykła.

Kaszanka na słodko.

Z dżemem.

Z fikuśnym twistem ;)



No to tera zapinawa my pasy bo to kuchnia regionalna (lubawska, ale w internecie też widziałem, że fińska co ciekawe).

Bierzewa my kaszanki ino ajne sznyte, NIE krajewa (kaszanka we flajerze musi być) i smażywa na patelce na szmalcu.

Jak usmażywa, to bierzewa jakiego powidła dobrego oda dżemu, ino nie marmelady, bo to niedobra jest.

No i rihtig będzie na dobry plater to przełożyć.

Kaszanke krajewa i jewa z dżemem, tak, że maczawa po prostu.

Aaa, i jak nie zjewa wy ino roz, to drugo razo zjewa, bo na patelce można odgrzać potem.

Pyszota, przełamanie smaków, fenomen na skalę Miszelin.

Jednak.

Nie zmuszam. Nie zabraniam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz