Gitara siema!
Dzisiaj coś zaskakującego i pysznego.
Lubisz czasem zjeść jajo?
Lubisz czasem wsunąć dobrą pitę?
Lubisz czasem musztardę np. z kiełbachą?
Ja tak - ty nie musisz.
Połączyłem te trzy rzeczy i jest niesamowicie, serio.
Do rzeczy.
Weź dwa jaja (jedno to mało, trzy to za dużo [i za drogo]) i je ugotuj.
Potem weź tortillę jakąś tanią typu Pano, bo mimo, że jest pszenna to pachnie jak ser (nie powiem, że śmierdzi, ponieważ odpowiadam za publikowane przeze mnie treści), a w ogóle to jest tania.
Wracając.
Wysmaruj ją musztardą snajperską bo jest gładka i nie ma żadnych grudek (lubimy papki) i na koniec
krem dela krem czyli:
jaja.
No połóż je i sklej placka żeby jaja się nie wysuneły, a potem do jakiegoś tostera wrzuć na chwilę dla restauracyjnego sznytu.
Enjoy your meal!
Ocena?
Lubię jaja, tortillę i musztardę
jednak
czy w połączeniu jest to dobre?
Stary... jeszcze jak!
Polecam.
Burrito biedy. Zawijany dramat.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz